Iran w pigułce
Garść informacji i ciekawostek przewodnikowych o kraju do którego zmierzamy.
Iran leży w Azji południowo-zachodniej.
Graniczy z Irakiem, Turcją, Armenią, Azerbejdżanem, Turkmenistanem, Afganistanem i Pakistanem.
Leży nad dwoma morzami: Kaspijskim i Oceanem Indyjskim (Zatoka Perska i Omańska).
Jest głównie krajem wyżynno-górzystym. Dwa pasma górskie to: Elburs i Zagros.
Najwyższy szczyt Damawand wznosi się na wysokość 5610 m npm. Najniższy punkt kraju znajduje się nad Morzem Kaspijskim (28 m ppm.)
Iran posiada dwie wielkie pustynie: Słona i Lota.
Klimat Iranu jest kontynentalny. Występują dwie strefy klimatyczne: podzwrotnikowa (większość kraju) i zwrotnikowa (nad Zatoką Perską).
Uprawy zajmują jedynie 8% kraju i znajdują się na północy, nad Morzem Kaspijskim. Uprawia się tam ryż, cytrusy, herbatę, oliwki. Nad Zatoką Perska uprawia się m.in. daktyle, banany.
Jest 5 razy większy od Polski, ale pod względem ludności przewyższa nas już tylko 2,5-krotnie.
Jest republiką islamską. Muzułmanie stanowią 99,4% mieszkańców, w tym w większości szyici, a w mniejszości sunnici.
Pod względem struktury etnicznej: 65% to Persowie, 16% to Azerowie, 10%to Kurdowie, a ponadto Lurowie, Arabowie, Turkmeni, Beludżowie.
Język używany to perski, ale też i turecki, kurdyjski i kilka innych.
Stolicą kraju jest Teheran (9 mln mieszkańców). Inne milionowe miasta to: Meszhed (3 mln), Isfahan (1,9 mln), Tebriz (1,7 mln), Sziraz (1,5 mln).
O bogactwie zabytków i kultury już wspomniano. Teraz o bogactwie kuchni.
W Iranie jest 7 rodzajów chleba. Podstawą wszelkich kuchni irańskiej jest ryż przyrządzany na różne sposoby: ryż gotowany lub duszony z innymi składnikami to polo. Powszechne są kebaby lub alternatywa dla nich: choresz (rodzaj gulaszu). Istnieje bogactwo zup. Oczywiście wszędzie dominują przyprawy, na czele z narodowa przyprawą - szafranem. Irańczycy uwielbiają słodycze, a każde miasto ma swoje lokalne rarytasy. Wśród składników dominują woda różana, kardamon, szafran. Lody, dzięki zawartości bulwy storczyka są inne w smaku i konsystencji niż gdzie indziej. Składnikiem deserów są też oczywiście owoce, do których Irańczycy zaliczają m.in. ogórek. No i oczywiście herbata, podstawowy napój Irańczyków, od którego to napoju wziął się przydomek Iranu: "kraina tysiąca i jednej szklanek herbaty". Istnieje zakaz spożywania alkoholu w Iranie.
No, i na koniec tego powierzchownego przeglądu : obyczaje.
Wiadomo, że jak w każdym kraju muzułmańskim istnieje drastyczne rozgraniczenie płci. Niedopuszczalne jest podawanie ręki kobiecie, nie mówiąc już o przebywaniu mężczyzny z obcą kobietą. W środkach transportu są wydzielone wagony, przedziały dla kobiet. Do niedawna imprezy sportowe były zakazane dla kobiet. Kobiety muszą mieć nakrycie głowy, choć wśród młodych to nakrycie jest tylko częściowe. Mężczyźni trzymają się razem, i nierzadko można spotkać mężczyzn trzymających się na ulicy za ręce (i jest to przyjętą normą). Mężczyźni witają się przez pocałunek.
W kulturze Irańczyków zakorzeniony jest tzw, Ta'arof, czyli rodzaj uprzejmości, rodzaj dobrego zachowania i grzeczności do drugiego człowieka. Na przykład: ponieważ w Iranie niedopuszczalne jest odwracanie się plecami do drugiego człowieka, często gdy do takiej sytuacji dojdzie, osoba ta przeprasza za takie zachowanie, a druga odwzajemnia się mówiąc: "róża nie ma przodu i tyłu". Albo, gdy Irańczyk w kurtuazji chce kogoś ugościć, ten drugi odpowiada, że jest niegodzien, po czym następuje kolejna wymiana grzeczności.Nawet słowo dziękuję (potocznie merci) jest zastępowane nierzadko frazą typu: "niech twa ręka się nie męczy", a w odpowiedzi można usłyszeć: "niech cię głowa nie boli". Innym ciekawym odpowiednikiem dziękuję jest: "niech twój oddech będzie ciepły".
Nie znając zasad Ta'rofu można też popełnić faux pas, jak na przykład płacąc za kurs w taksówce, gdy kierowca pytany o cenę za odbyty kurs odpowiada: "ten kurs jest nic nie warty", co nie znaczy, ze nie chce za niego pieniędzy. Jest to tylko rodzaj grzeczności.
Zatem wybieramy się do ciekawego kraju, gdzie będziemy starać się wczuwać w jego mentalną i kulturową atmosferę, podziwiać, smakować...
Iran leży w Azji południowo-zachodniej.
Graniczy z Irakiem, Turcją, Armenią, Azerbejdżanem, Turkmenistanem, Afganistanem i Pakistanem.
Leży nad dwoma morzami: Kaspijskim i Oceanem Indyjskim (Zatoka Perska i Omańska).
Jest głównie krajem wyżynno-górzystym. Dwa pasma górskie to: Elburs i Zagros.
Najwyższy szczyt Damawand wznosi się na wysokość 5610 m npm. Najniższy punkt kraju znajduje się nad Morzem Kaspijskim (28 m ppm.)
Iran posiada dwie wielkie pustynie: Słona i Lota.
Klimat Iranu jest kontynentalny. Występują dwie strefy klimatyczne: podzwrotnikowa (większość kraju) i zwrotnikowa (nad Zatoką Perską).
Uprawy zajmują jedynie 8% kraju i znajdują się na północy, nad Morzem Kaspijskim. Uprawia się tam ryż, cytrusy, herbatę, oliwki. Nad Zatoką Perska uprawia się m.in. daktyle, banany.
Jest 5 razy większy od Polski, ale pod względem ludności przewyższa nas już tylko 2,5-krotnie.
Jest republiką islamską. Muzułmanie stanowią 99,4% mieszkańców, w tym w większości szyici, a w mniejszości sunnici.
Pod względem struktury etnicznej: 65% to Persowie, 16% to Azerowie, 10%to Kurdowie, a ponadto Lurowie, Arabowie, Turkmeni, Beludżowie.
Język używany to perski, ale też i turecki, kurdyjski i kilka innych.
Stolicą kraju jest Teheran (9 mln mieszkańców). Inne milionowe miasta to: Meszhed (3 mln), Isfahan (1,9 mln), Tebriz (1,7 mln), Sziraz (1,5 mln).
O bogactwie zabytków i kultury już wspomniano. Teraz o bogactwie kuchni.
W Iranie jest 7 rodzajów chleba. Podstawą wszelkich kuchni irańskiej jest ryż przyrządzany na różne sposoby: ryż gotowany lub duszony z innymi składnikami to polo. Powszechne są kebaby lub alternatywa dla nich: choresz (rodzaj gulaszu). Istnieje bogactwo zup. Oczywiście wszędzie dominują przyprawy, na czele z narodowa przyprawą - szafranem. Irańczycy uwielbiają słodycze, a każde miasto ma swoje lokalne rarytasy. Wśród składników dominują woda różana, kardamon, szafran. Lody, dzięki zawartości bulwy storczyka są inne w smaku i konsystencji niż gdzie indziej. Składnikiem deserów są też oczywiście owoce, do których Irańczycy zaliczają m.in. ogórek. No i oczywiście herbata, podstawowy napój Irańczyków, od którego to napoju wziął się przydomek Iranu: "kraina tysiąca i jednej szklanek herbaty". Istnieje zakaz spożywania alkoholu w Iranie.
No, i na koniec tego powierzchownego przeglądu : obyczaje.
Wiadomo, że jak w każdym kraju muzułmańskim istnieje drastyczne rozgraniczenie płci. Niedopuszczalne jest podawanie ręki kobiecie, nie mówiąc już o przebywaniu mężczyzny z obcą kobietą. W środkach transportu są wydzielone wagony, przedziały dla kobiet. Do niedawna imprezy sportowe były zakazane dla kobiet. Kobiety muszą mieć nakrycie głowy, choć wśród młodych to nakrycie jest tylko częściowe. Mężczyźni trzymają się razem, i nierzadko można spotkać mężczyzn trzymających się na ulicy za ręce (i jest to przyjętą normą). Mężczyźni witają się przez pocałunek.
W kulturze Irańczyków zakorzeniony jest tzw, Ta'arof, czyli rodzaj uprzejmości, rodzaj dobrego zachowania i grzeczności do drugiego człowieka. Na przykład: ponieważ w Iranie niedopuszczalne jest odwracanie się plecami do drugiego człowieka, często gdy do takiej sytuacji dojdzie, osoba ta przeprasza za takie zachowanie, a druga odwzajemnia się mówiąc: "róża nie ma przodu i tyłu". Albo, gdy Irańczyk w kurtuazji chce kogoś ugościć, ten drugi odpowiada, że jest niegodzien, po czym następuje kolejna wymiana grzeczności.Nawet słowo dziękuję (potocznie merci) jest zastępowane nierzadko frazą typu: "niech twa ręka się nie męczy", a w odpowiedzi można usłyszeć: "niech cię głowa nie boli". Innym ciekawym odpowiednikiem dziękuję jest: "niech twój oddech będzie ciepły".
Nie znając zasad Ta'rofu można też popełnić faux pas, jak na przykład płacąc za kurs w taksówce, gdy kierowca pytany o cenę za odbyty kurs odpowiada: "ten kurs jest nic nie warty", co nie znaczy, ze nie chce za niego pieniędzy. Jest to tylko rodzaj grzeczności.
Zatem wybieramy się do ciekawego kraju, gdzie będziemy starać się wczuwać w jego mentalną i kulturową atmosferę, podziwiać, smakować...
Komentarze
Prześlij komentarz